W naszej firmie pojawiła się możliwość uczestniczenia w szkoleniu. Niestety nie każdy pracownik zostanie wysłany na takie szkolenie. Zazwyczaj na szkolenia jadą starzy wyjadacze, którzy nie potrzebują szkolenia, a wyjazd traktują jak urlop. Teoretycznie na szkolenia jeździ sie po to, żeby zdobyć dodatkowe umiejętności, ale w naszej firmie jest inaczej. Oficjalnie jeszcze nie wiadomo kto pojedzie, ale Baśka już kupiła siobie nową sukienkę na wieczorne balety, a Marlena zamówiła wizytę u fryzjera przed terminem wyjazdu. Ja śmieję się z całej tej sytuacji, bo wcale mi nie zależy. I tak niczego się tam nie nauczę, a na urlop wolę jechać z przyjaciółmi :)